Poleć Ten Tekst





Wpis Opublikował

TomaszM

2 edycja - pierwsza sesja

  • 11.06.2017 (niedziela) - pierwsza sesja Afterbomb 2 edycji... Od godz.12 do godz.21... W klubie Cierniogon w Gdańsku-Wrzeszczu. Ja plus 3 graczy (czwarty - dawny gracz z czasów 1 edycji niestety nie dojechał z Gdyni). Osoby doświadczone erpegowo, zdecydowanie pełnoletnie (;)), z nikłym kontaktem z Afterbomb - jedna osoba grała w wersję "konwentową" tj Afterbomb Rush jakis czas temu na gdańskim mini konwencie Bajdurzenia, druga raz na ostatnich Bajdurzeniach Afterbomb prowadziła. Nikt na oczy nie widział drugiej edycji, nawet o zasadach pojęcia nie mieli.

    W ekipie Szeryf, Metalurg, Tropiciel... Motyw - jak zawsze "Na ratunek USA"... :)

     

    Miejsce akcji - stan Nevada (idealna lokacja pod  postapo), Carson City ze słynnym szpitalem i położone w cieniu Srebrnych Gór małe miasteczko (raczej dawna osada Kontenerowców wokół starej stacji benzynowej) Gatlin.

    W skrócie - Szeryf podczas wizyty w posterunku komunikuje się, ku swemu zdumieniu, poprzez terminal z jednym z dyrektorów, który zleca mu zebranie paru znanych mu i godnych zaufania ludzi i wyprawę do Gatlin, gdzie zginął w podejrzanych okolicznościach inny Szeryf. W okolicy istnieje postrunek Konfederacji Odrodzenie, która ma tam jakieś ciemne interesy, grasują Korsarze z gangu "Czerwona Pięść", a pobliski olbrzymi poligon Nellis jest zajęty przez Klan Orląt, konkretnie przez jednego z ich samodzielnych komendantów polowych... Nie za ciekawie...

    Po drodze, drużyna traci pożyczonego od Szeryfa z Carson City jeepa, podstępnie wysadzona w powietrze na autostradzie, z trudem kryje się przed korsarzami "Czerwonej Pięści", spotyka dziwaczną karawanę fanatyka - Wielebnego Howarda i jego sektę Synów Apokalipsy, dociera do górskiego posterunku Konfederacji Odrodzenie, wywodzi w pole jej  komendanta i konfederackim śmigłowcem (!) dociera pod Gatlin.

    Na miejscu przeprowadza śledztwo, nie wchodząc w  konflikt  z lokalną wspólnotą i nader dyplomatycznie się odnajduje. Podczas penetrowania starej kopalni gdzie zginął w/w Szeryf napotyka na makabryczne zjawisko - atakuje ich rozwalony granatem komunista - "bezkształtny", budzący sam z siebuie wstręt ale i grozę, następnie zaś odkrywają anomalię Elektropajęczyna i potwornie zmasakrowane, wrośniete w sprzęt itd podczas przerzutu tunelem hiperprzestrzennym szczątki sowieckich żołnierzy. Ewidentnie coś dzieje się w kopalni - interesuje się nię też Konfederacja Odrodzenie... Prawdopodobnie jest w niej uaktywniający się czasowo tunel hiperprzestrzenny "wypluwający" kolejne porcje mutowanych i deformowanych koszmarnie sowieckich żołnierzy - ot dziwny relikt inwazji sprzed pół wieku...

    W zabójstwo Szeryfa wydaje się wmieszany lokalny komendant Konfederacji ze wspomnianej wyżej górskiej bazy, który za pomocą szantażowanego dzieciaka z Gatlin podrzucił lokalnemu "burmistrzowi" strzelbę z której ewidentnie ubito owego Szeryfa - intryga marna ale psująca krwi i owemu "burmistrzowi" i społeczności Gatlin - gracze dzięki knowaniu, empatii i własnej inwencji rozwiązują to po kolei, składając wszystko z wolna do kupy.

    Podczas ponownego penetrowania kopalni nadziewają się jednak na dziwaczną, opalizująca, gigantyczną kulę, która "wchłania" wrzucane weń przedmioty - gracz prowadzący Szeryfa (nie tego zabitego naturalnie ;)), decyduje się na ryzyko "wejścia" do niej - jego towarzysz odnajduje go w szoku i nie pamiętającego niczego co wydarzyło się od "wejścia" do owej kuli - zapiski zabitego Szeryfa mówią coś o "moście Einsteina-Rosena", o hiperprzestrzeni itd.

    Nie ulega wątpliwości, że kopalnie nad Gatlin skrywają nader tajemnicze urządzenia czy twory Obcych - nic dziwnego, że wokół osady zaczyna być nieciekawie i gęsto tu od żołnierzy Konfederacji, awanturników i agentów sił wszelakich... Co dalej trudno powiedzieć - na  pewno będzie dziwnie i trup może słać się gęsto...

     

    Tak to w skrócie wyglądało... U nas strzelanin nie tak dużo, więcej kombinowania, podchodów, interakcji społecznych, intryg i dziwnych tworów Obcych i mrocznych tajemnic... Specyficzne postapo ;) ale lubimy taki klimat.

    Grało się dobrze, choć oswojenie z mechaniką trwało co nieco - brak możliwości przerzutów (chyba że 0.5 karmy), inne niż w 1 edycji Dary Apokalipsy, inna koncepcja tworzenia postaci itd itp sprawiło, że nawet tym który otarli się o AM musiałem wszystko tłumaczyć. Wydaje mi się jednak, że 2 edycja przyjmie się i uda mam się wykorzystać jej niewątpliwy potencjał. Wrażenia naprawdę pozytywne. 

Napisane Komentarze

6 komentarzy
  • Lucjan, Yorick, oraz Roberto lubią to
  • Drone
    Drone Łał, niezła przygoda... a właściwie maraton :)
    12 czerwca - 1 lubi to
  • TomaszM
    TomaszM No maraton to nie :) od 12 do 21 to nie jest jakaś długa sesja - w czwartek ma być ciąg dalszy i mam nadzieję wszystko kontynuować ;)
    12 czerwca
  • Drone
    Drone U mnie sesje trwają 4-5 godzin maks więc 9 to już lekki maraton :)
    12 czerwca
  • TomaszM
    TomaszM ;) no u nas 4-5 godzin to sesje konwentowe, z gotowymi postaciami i jednostrzały; sesje "zwykłe" to 8-10 godzin bez względu na system; sesje "długie" to tak z 12-14 godzin
    13 czerwca


Ostatnie wpisy

  • 11 sierpnia
    Dodane przez Drone
    Coś dla fanów! Jeśli ktoś chciałby kubek lub czapkę z ulubioną postacią z gry, teraz może zdobyć taki gadżet. Wystarczy wejść na stronę http://afterbomb.cupsell.pl/ i dokonać wyboru.    
  • 11 czerwca
    Dodane przez TomaszM
    11.06.2017 (niedziela) - pierwsza sesja Afterbomb 2 edycji... Od godz.12 do godz.21... W klubie Cierniogon w Gdańsku-Wrzeszczu. Ja plus 3 graczy (czwarty - dawny gracz z czasów 1 edycji niestety nie dojechał z Gdyni). Osoby doświadczone erpegowo, zdecydowanie pełnoletnie (;)), z nikłym kontak...